Exfoliating Foot Mask – Skarpetki złuszczające + efekty

O skarpetkach złuszczających na pewno większość z Was już słyszała. Jednak dla tych, którzy nie wiedzą czym są i jak działają, kilka słów od producenta: “Regenerująca oraz złuszczająca maska do pielęgnacji stóp w postaci specjalnych skarpet. Usuwa wszelkie zrogowacenia w krótkim czasie oraz wygładza stopy w przeciągu 2 tygodni. Papaja, cytryna, jabłko, pomarańcza i inne naturalne ekstrakty roślinne usuwają odciski oraz zrogowacenia.”

 Skarpetki złuszczające

Szczerze mówiąc, to już moje drugie podejście do skarpetek złuszczających. Pierwsze firmy Purederm kupiłam w Hebe jak tylko pojawiły się w drogerii.

Niestety jak chce się za bardzo, to można przesadzić. Tak też było w moim przypadku, ponieważ czekając na złuszczający się naskórek, zrobiłam sobie maseczkę na stopy, choć producent wyraźnie pisał, żeby czekać spokojnie. Kto mnie zna to wie, że cierpliwość nie jest moją mocną stroną. Nie mogłam się doczekać efektów, ale tylko pogorszyłam sprawę, ponieważ łuszczenie zatrzymało się na początkowym etapie.

Moje stopy nie są szczególnie zaniedbane, jednak po zmianie obuwia z letniego na cieplejsze, skóra delikatnie twardnieje na piętach. Jest to dobry czas, by zadbać o skórę naszych stóp i przygotować je na grube zimowe skarpety i buty.

IMG_8833

Dziś postanowiłam zrobić drugie podejście i tym razem testuję skarpetki firmy Skinlite zakupione w sklepie Carrefour. Opakowanie zawiera foliowe skarpetki wypełnione materiałem nasączonym płynem. Nie wiem czy też tak macie, ale ja zawsze wszystko wącham. Niestety ten zapach nie przypadł mi do gustu, bo pierwsze co było czuć to alkohol, czemu się nie dziwię, bo po sprawdzeniu składu okazało się, że znajduje się na pierwszym miejscu.

Skład: Alkohol, Water, Propylene Glycol, Lactic Acid, Isopopyl Alcohol, Urea, Glycolic Acid, Betaine, Anthemis Nobilis Flower Extract, Citrus Medica Limonum, Fruit Extract, Carica Papaya, Fruit Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Triclosan, Salicylic Acid, Mentol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Fragrance 

 IMG_8832

Na opakowaniu znajdziecie całą instrukcję jak krok po kroku należy użyć skarpetek, więc nie ma szans, aby się pomylić.

IMG_8889

IMG_8884

Sposób użycia: 

1. Używając nożyczek rozetnij opakowanie wzdłuż przerywanej linii.

2. Umyj i osusz stopy. Załóż obie skarpetki na stopy.

3. Po 60-90 minutach zdejmij maski, dokładnie opłucz i wysusz stopy.

4. Odciski i zrogowacenia zaczną złuszczać się od 4-7 dni po użyciu. Większość z nich zostanie usunięta w kolejnych 3-5 dni, w zależności od ich grubości. W trakcie zabiegu nie używaj innych środków do usuwania odcisków.

 IMG_8891

Zdecydowałam się trzymać skarpetki na stopach maksymalny czas, czyli 90 minut. Jeżeli macie pomalowane paznokcie u stóp, to lepiej zmyć je na czas trzymania skarpetek na naszych stopach, ponieważ ekstrakty roślinne rozpuściłyby lakier i całe stopy mielibyśmy właśnie w tym kolorze.

Nie powiem, że cała procedura jest szczególnie przyjemna, ale też nie jest bardzo uciążliwa. Przez mentol znajdujący się masce, odczuwałam chłodzenie przez cały czas trzymania maski na stopach. Płucząc je musiałam użyć letniej wody, aby różnica odczuwanej temperatury nie była zbyt duża.

Starałam się też nie chodzić, by nie rozerwać skarpetek. Najlepiej jest włączyć sobie jakiś film i wtedy szybko zleci nam te 1,5 godz.

Natomiast po zdjęciu maski przez około 2 godziny odczuwałam na przemian ciepło i gorąc na stopach. Byłam już na to przygotowana po poprzednich skarpetkach, ale za pierwszym razem byłam zdziwiona.

Teraz czekam na efekty i mam nadzieję, że tym razem wytrzymam i doczekam się pięknych stóp. Trzymajcie kciuki, aby tym razem mi się udało.

EFEKTY: 

Nie pokażę Wam okropnych  zdjęć z schodzącą płatami skórą, ponieważ u mnie aż takich efektów niestety nie było. W sumie nie pokażę Wam żadnych zdjęć mojego schodzącego naskórka i zaraz wyjaśnię dlaczego.

Zgodzę się z tym, że martwy naskórek się złuszczał, ale był to bardzo powolny proces, którego prawie że nie zauważałam. Może przez to, że cały dzień moje stopy były w skarpetach i tam następował proces złuszczania. Po kąpieli widziałam schodzące skórki w małych fragmentach, ale widok nie był tak drastyczny, jak możemy zobaczyć w goolge.

Martwy naskórek zszedł w moim przypadku na podeszwie stopy między śródstopiem, a piętą, a także na części śródstopia  oraz pięty. Jak widzicie nie została złuszczona skóra na całej powierzchni stopy. Skąd u mnie ta pewność? Po prostu widzę zgrubienia, które pozostały, a już miałam nadzieję, że na jakiś czas pożegnam się z tarką do pięt.

Niestety uzyskany efekt nie zadowolił mnie. Może jeszcze kiedyś spróbuję skarpetek z innej firmy, ale jeżeli już, to na pewno będzie to bliżej lata. Na razie dam im odpocząć od tego produktu, ale na pewno nie od mojej ulubionej tarki z Avonu.

Ciekawa jestem, czy u Was również efekt był tak mizerny jak u mnie. Najczęściej możemy przeczytać o okropnie wyglądających płatach skóry, które ściągamy ze swoich stóp. Mało jest takich recenzji, z których dowiemy się o tak kiepskim efekcie jak u mnie.

Może Ci się również spodobać