Owsianka na 7 sposobów

Nie od dziś wiadomo, że owsianka to samo dobro w czystej postaci. Przez to, że wszędzie widziałam zdjęcia owsianek, jakoś nie ciągnęło mnie do nich. Inspiracją okazał się mój współlokator, który codziennie je takie śniadanie i czerpie z tego ogromną radość. 

www.powerofbeautyy.wordpress.com

Stwierdziłam, że skoro tyle ludzi je owsianki i i ja spróbuję, a skoro już będę ją sobie robić, to niech będzie codziennie inna. Owoce się powtarzają, ale mieszałam je z innymi, by uzyskać inne smaki.

Zapraszam na 7 dni i 7 owsianek.

DZIEŃ I

Podpatrzyłam jak Damian (mój współlokator) robi swoją owsiankę i zaczęłam kombinować ze swoją. Od razu uprzedzam, że nie robię jej na mleku, tylko na wodzie. Staram się ostatnio ograniczać mleko w moim jadłospisie, dlatego taka decyzja.

  1. Do garnka wlewam jedną szklankę wody (ok. 250ml).
  2. Gdy zacznie się gotować, dodaję 5 łyżek płatków owsianych lub żytnich.
  3. Aby delikatnie osłodzić ich smak dodaję odrobinę miodu naturalnego – zazwyczaj jest to sam czubeczek łyżki.
  4. Teraz zostaje nam czekać, aż płatki się ugotują. Warto co jakiś czas je zamieszać, widać wtedy ile wody jeszcze zostało w garnku. Ja zawsze czekam, aż płatki wsiąkną jak najwięcej wody, a reszta się wygotuje i zniknie z dna garnka.

Pierwsza owsianka wyszła dość skromnie, bo skusiłam się tylko na jeden owoc – borówki. Nie wiedziałam ile tego dać itd., w kolejne dni się już trochę poprawiłam.

 owsianka z borówkami

DZIEŃ II

Codziennie powtarzam w ten sam sposób całą procedurę przygotowywania samej owsianki, zmieniam tylko owoce.

Drugiego dnia ozdobiłam swoją owsiankę jabłkiem i borówkami, które towarzyszyły mi przez cały tydzień.

Zdecydowanie ukroiłam za duże kawałki jabłek i potem przekrajałam je sobie łyżką na mniejsze kawałki.

owsianka z jabłkiem i borówkami

DZIEŃ III

Kolejny dzień i kolejny pomysł na owsiankę, tym razem dodałam pół banana i oczywiście borówki.

IMG_20150812_075312

DZIEŃ IV 

W czwartek zdecydowałam się dodać nektarynkę z borówkami. Okazało się, że to najlepsze połączenie ever i najczęściej to właśnie to połączenie owoców ląduje na owsiance.

IMG_20150813_111253

DZIEŃ V

W piątek zastanawiałam się nad mieszanką owoców i stwierdziłam, że dam nektarynkę, borówki i połówkę pomarańczy. Taki miks okazał się bardzo dobry i ładnie wygląda też w miseczce.

IMG_20150814_111202

DZIEŃ VI

W poniedziałek obiecałam sobie, że jeśli dotrwam z jedzeniem owsianki do soboty, to zrobię jakąś wypasioną. Znalazłam w sieci inspirację na owsiankę z masłem orzechowym i bananem. Pomyślałam, że to będzie meeega pyszne śniadanko. Do ugotowanej owsianki dodałam 2 łyżki masła orzechowego i dokładnie wymieszałam. Dorzuciłam pół banana i oczywiście borówki. Niestety trochę przesadziłam z masłem orzechowym i jeśli macie ochotę na taką wersję owsianki, to polecam dodać max. 1,5 łyżki masła orzechowego.

IMG_20150815_094712

DZIEŃ VII 

W niedzielę wrzuciłam prawie wszystkie owoce, których używałam w ciągu tygodnia. To była mega wypasiona owsianka. Znalazł się tam banan, nektarynka i borówki. Połączenie idealne.

IMG_20150816_110839

W ubiegłą niedzielę zakończyło się moje tygodniowe owsiankowe wyzwanie, ale taka wersja śniadania na tyle mi posmakowałam, że jem ją teraz codziennie. Na początku bałam się, że szybko zgłodnieję i nawet raz zrobiłam podwójną porcję, ale szybko przekonałam się, że owsianka z 5 łyżek płatków w zupełności mi wystarcza.

Tak jak kiedyś nie wyobrażałam sobie śniadania bez kanapek z kawą, tak teraz nie wyobrażam sobie śniadania bez owsianki.

Czuję, że owsianka zapoczątkowała początek mojej przygody z gotowaniem. Jak na razie bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że taki stan rzeczy szybko się nie zmieni.

Na koniec wrzucam Wam zdjęcie mojej dzisiejszej owsianki i mam nadzieję, że zaraziłam Was choć troszkę chęcią spróbowania tej pyszności na śniadanie.

IMG_20150823_094545


Wiem, miał być już koniec, ale zapomniałam o najważniejszym.

Chciałam złożyć ogromne podziękowania Damianowi – wiem, że to czytasz 😀 – za to, że dzięki Tobie zmieniło się moje myślenie na temat przyrządzania posiłków i samego jedzenia. Zaczynam kombinować w kuchni i całkiem nieźle mi to na razie wychodzi. Jestem w trakcie układania tygodniowego jadłospisu, co zaoszczędzi mi czasu i zbędnych kalorii. Na mojej półce w lodówce po długiej rozłące znów pojawiły się owoce i warzywa. Nie mam jeszcze takiej odwagi kulinarnej do łączenia smaków jak Ty, ale małymi kroczkami będę zmieniać swoje stare przyzwyczajenia. Może kiedyś skuszę się na wątróbkę z truskawkami i resztę dziwnych rzeczy które jadasz, ale to za jakiś czas.

Jeszcze raz dzięki 🙂

Może Ci się również spodobać