Jak zacząć ćwiczyć?

Czasem mamy tak, że coś nam się podoba, np. aktywność fizyczna, ale z racji na to, że cały świat krzyczy ‚MUSISZ ĆWICZYĆ! SCHUDNIJ! JEDZ ZDROWO!, to macie reakcję odwrotną i przestajecie zwracać uwagę na to co jecie i jak wyglądacie. Mam rację? W tym poście znajdziesz 5 wskazówek, jak zacząć ćwiczyć. Jeśli Cię przekonam, to proszę daj znać, a jeśli nie, to znaczy, że może wcale tego nie potrzebujesz 😉

5 WSKAZÓWEK JAK ZACZĄĆ ĆWICZYĆ

1. Rób to dla siebie! 

Pierwsza zasada jest taka, że jeżeli chcesz coś zmienić w swoim życiu, to zrób to dla siebie. Nigdy dla kogoś, bo niestety, ale różnie w życiu bywa 😉

Nawet jak Ci nie wyjdzie, to jedyną osobą, którą możesz za to obwinić będziesz Ty. Może te słowa nie zachęcają specjalnie, ale im szybciej się z tym pogodzisz, tym szybciej zaczniesz trening.

tumblr_o2e8c2LmF31u1v4oeo1_500.jpg

2. Przyjrzyj się sobie

Żyjemy szybko i czasem nawet nie zauważamy, że przestaliśmy się starać tworzyć zdrowe i ciekawe posiłki, a jak zapomnimy obiadu, to sięgamy po słodycze lub śmieciowe jedzenie z fast-foodów. To oczywiście ma wpływ na to jak wyglądamy. Przyjrzyj się sobie i swojemu życiu. Czy popełniasz te błędy, o których wspomniałam?

Czego powinieneś szukać? Hmm.. Przyjrzyj się swojej skórze. Zwróć też uwagę na twarz, włosy, brzuch, nogi.. Nie zauważyłeś niczego niepokojącego? Nasze ciało daje nam dość wyraźne znaki, np. w postaci podatkowej przestrzeni do przytulania 😉 Nic nie odstaje w okolicy pępka? Jakiś zbyteczny brzuszek, a może nawet oponka? 😉

large (1).jpg

3. Sprawdź swoją kondycję

Zazwyczaj nasze mniemanie o swojej kondycji jest o wiele wyższe od jej faktycznego stanu. Jak to sprawdzić? W bardzo prosty sposób. Zrób 50 pajacyków w dosyć szybkim tempie. Jeśli nie odpadniesz po pierwszej dwudziestce, to brawa dla Ciebie. Może się wydawać, że pajacyki są dziecinnie proste. Owszem są, ale wymagają również od naszego organizmu pewnego wysiłku, który w doskonały sposób zobrazuje stan Twojej kondycji. Jeśli nie lubisz skakać, to zapraszam Cię na wycieczkę do nieba, ale schodami! Wybierz blok o wysokości co najmniej 9 pięter i wejdź na górę. Daj znać, na którym piętrze trzeba było zwolnić 😉

tumblr_o28zu4l4CG1u7msu9o1_500.jpg

4. Znajdź swoje słabości

Gdy widzisz swoje niedoskonałości, nabierasz ochoty, żeby zmienić swój wygląd. Od uświadomienia sobie, że potrzebujesz ćwiczeń, do rozpoczęcia treningu jest już na prawdę mały kroczek.

s58-1163x800.jpg

5. Zacznij od kuchni

Pierwsze efekty możesz zobaczyć jeszcze przed rozpoczęciem ćwiczeń. Wystarczy, że wprowadzić pewne zmiany do swojej diety, a już po miesiącu zobaczysz efekty. Co proponuję na początek? Minimalizacja cukru, czyli odstawienie słodyczy i cukru w kuchni.

tumblr_o1h598a0WK1stykp6o1_500.jpg

Może Ci się również spodobać

  • Super tekst! Szczególnie podoba mi się pierwszy punkt! Ja jak to sobie uświadomiłam to od razu nabrałam chęci do ćwiczeń 🙂
    Poza tym dodałaby jeszcze jeden punkt, żeby dobrać ćwiczenia i/lub dietę do siebie, a nie do panujących trendów. Czyli, że jeśli nie fascynuje mnie bieganie, to nie muszę tego robić, bo każdy biega, tylko znajduję dziedzinę sportu, która mi najbardziej odpowiada. Ja np lubię skakać na skakance, więc to robię 🙂 To samo tyczy się diety. Jest ich tyle, że na pewno znajdzie się ta, w której znajdą się nasze ulubione warzywa, czy owoce.
    To wszystko ma przede wszystkim sprawiać przyjemność, a nie katować 🙂

  • Dzięki za pozytywne inspiracje! Nigdy nie narzekałam na swoją figurę, zawsze byłam „szczuplakiem” z szybką przemianą materii, jednak bardzo zaniedbałam ostatnimi czasy sprawę diety. W dzisiejszym gnającym świecie czasami ciężko jest zaplanować zdrowo wszystkie posiłki, człowiek w pośpiechu kupuje byle co i potem niestety są tego efekty niekorzystne. Dzięki za przypomnienie o tym, co ważne! 🙂

  • vivienneaithne

    Ćwiczenie nie dla siebie nie ma sensu ?

  • Dla mnie najbardziej pomocne było obranie celu i rozpisanie planu treningowego. Dzięki temu wiedziałam w które dni mam wyjść na trening i kiedy osiągnę to co sobie zaplanowałam 😉

  • Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce… 😉

  • kasia

    Mieszkam na 4 piętrze, więc kilka razy dziennie przemierzam schody. kiedyś narzekałam, a teraz się ciesze, bo nawet jak sił czy ochoty na trening brak, to choć trochę nadrobię schodami 😉
    Niestety cukier to mój największy problem-ale i tak jest lepiej niż kiedyś 😉
    Ale też uważam, że zmiany w kuchni są bardzo ważne! Fajny wpis 🙂