Rozjaśnianie włosów blond – John Frieda, Joanna

Wszystkie naturalne blondynki znają niestety problem “szarzejącego” blondu. Jest kilka sposobów, by to zmienić. Zapraszam do dalszej lektury 🙂

Każda blondynka chce jak najdłużej utrzymać piękny, jasny odcień swoich włosów. Niestety kolor ten jest dość kapryśny i trzeba go czasem zdyscyplinować.

Jednym ze sposobów jest szampon rozjaśniający włosy od John Frieda. Jego recenzję znajdziecie >>tutaj<<. Jest to szampon, który najlepiej działa w duecie z odżywką. Po stosowaniu tych produktów można zauważyć delikatne rozjaśnienie włosów.

cd0e0-img_9464

Jeśli chcecie mocniejszego rozjaśnienia, to idealnym rozwiązaniem będzie zastosowanie spray’u rozjaśniającego włosy blond również od John Frieda. Do recenzji tego produktu przeniesiecie się klikając >>tutaj<<. Jest to bardzo fajny produkt, którym można rozjaśnić włosy o kilka odcieni, nawet do bardzo jasnego blondu. Jak z każdym produktem należy jednak uważać i stosować się do wskazówek producenta 🙂

1eea8-go_blonder_spray

Najlepsze efekty uzyskamy oczywiście stosując całą serię, czyli szampon, odżywkę i spray rozjaśniający John Frieda. Mamy wtedy pewność, że odpowiednio dbamy o nasze włosy podczas ich rozjaśniania.

8a675-screen2bshot2b2013-11-242bat2b2-47-202bpm

Jeśli jednak Twoim problem jest żółknięcie blond kosmyków, to dobrym sposobem jest stosowanie do każdego mycia fioletowego szamponu do włosów, np. firmy Joanna. Ja go stosuję do pierwszego mycia i jak tylko mam więcej czasu, a niestety rzadko się to zdarza, staram się go trzymać trochę dłużej na włosach. Co daje ten szampon? Można powiedzieć, że “wyciąga” z włosów żółty kolor, jednocześnie rozjaśniając włosy.

Ultra Color System

A jakie Wy macie sposoby na rozjaśnianie włosów blond? 🙂

Może Ci się również spodobać

  • Jako fryzjer odradzam wszrlkie eksperymenty domowe. Raz wyjdzie raz nie, a u fryzjera nie zawsze wszystko da sie naprawić. Szampon fioletowy nie rozjaśnia włosów. Niweluje tylko żółć. A to kolorymetria. Fiolet niweluje żółty żółty niweluje fiolet. Pozdrawiam

    • Fryzjer jak najbardziej jest bardzo dobrym rozwiązaniem, chyba, że nie chcemy tak bardzo ingerować w nasze włosy.
      A co do szamponu fioletowego, to jak najbardziej się zgadzam. Tak, jak napisałam, on wyciąga / niweluje żółty odcień włosów, dzięki czemu mamy wrażenie, że są jaśniejsze 🙂

  • Nie znam sie zupełnie na tym bo włosy farbowałam tylko szamponetka w czasie liceum czy studiów i cały czas mam swój naturalny kasztanowy kolor i choc wielokrotnie chciałam farbować to jednak nigdy sie nie odważyłam, moj maz pewnie by dostał zawalu bo tak mu sie podoba moj naturalny kolor, ale czasem za mna chodzi pofarbowanie, bardzo mi sie podobaja osoby ktore maja pofarbowane wlosy na wszystkie kolory teczy, ale zastnawiam sie jak to jest wtedy z dbaniem o te wlosy i kolor zeby nie wyblakl wydaje mi sie ze to sporo musi kosztowac. Pozdrawiam! 🙂

    • Myślę, że jeśli już coś takiego chciałabyś robić, to tylko u fryzjera 😀 A jeśli chodzi o dbanie o taką kolorową fryzurę, to powiem Ci, że nie mam pojęcia. Myślę, że trzeba by było poradzić się specjalisty 🙂 Dałaś mi ciekawy pomysł na serie postów z odpowiedziami specjalisty na Wasze pytania 🙂 Dziękuję 🙂

  • Zawsze miałam dość ciemne włosy, najjaśniejszy byl u mnie rudy.
    Ale wiem, jak bardzo domowe sposoby farbowania zniszczyły mi kudły.
    Póki co zostanę przy swoich – brązowych 😉
    Ale blondynkom pewnie te info się przydadzą ((:

    • Przy farbowaniu faktycznie lepiej nie ryzykować i udać się do fryzjera, który zadba o odpowiednie odżywienie włosów po farbowaniu.
      Z rozjaśnianiem jest odrobinę inaczej, bo może nam zależeć na delikatnym rozjaśnieniu i to mogą nam zagwarantować proponowane przeze mnie kosmetyki 🙂
      W Internecie niestety jest mało informacji o produktach, które skutecznie rozjaśniają blond kosmyki, więc postanowiłam się podzielić doświadczeniami.

  • Korzystam z Joanny i jestem bardzo zadowolona. niestety fryzjerka źle zafarbowała mi włosy i wyszedł straszny żółty kurczakowy, że tak go opiszę 🙂 na szczęście zaczęłam stosować Joannę i rzeczywiście ten żółty odcień znika. Zostaje ładny kolor. Ja polecam 🙂

    (karopiszetu.blogspot.com)

    • Cieszę się bardzo, że udało Ci się uratować fryzurę 🙂 A używałaś może też odżywki z tej samej serii?

  • bardzo profesjonalny post! blog z pasją. 🙂

    pozdrawiam,

  • Od przeszło 8 miesięcy stosuję szampon z powyższej serii i jestem zadowolona (jako, że to nie jest farba efekt jest optymalny plus włosy lsniące). Jedyny minus to wydajność, bo moim zdaniem jest przeciętna. Co do odżywki- jak dla mnie jest zbyt wodnista, natomiast maska z tej serii była rewelacyjna (czyżby ją wycofali?). Dzięki za recenzję spreju – to jak dla mnie nowość. Pozdrawiam 🙂