Poranne rytuały

Niedawno opowiadałam Wam o mojej porannej pielęgnacji, lecz zanim to nastąpi jest cała masa moich porannych rytuałów, które wykonuję, by dobrze zacząć dzień. Niektóre z nich stosuję od dawna, a niektóre dosłownie od kilku dni lub tygodni. U mnie się sprawdziły, dlatego postanowiłam się nimi z Wami podzielić.

  • Pierwsze, co robię po przebudzeniu, to uchylam okno, aby wpuścić powiew świeżości, który po nocy zawsze pomaga mi się rozbudzić.
  • Następnie ścielę łóżko, by zakończyć ‚etap nocny’ i rozpocząć dobrze dzień. Zresztą zawsze miło mi się wraca po pracy do pokoju, w którym mam porządek.
  • Kolejny punkt codziennej rutyny to poranna toaleta, która trwa od 10 aż do 30 minut w dni, gdy myję włosy 😉 Wiecie jak jest, pierwsze mycie, drugie mycie, odżywka i maska – to wszystko trochę zajmuje.
  • Kiedyś bym w tym miejscu wpisała przygotowanie i zjedzenie śniadania, ale od niedawna przygotowuję je wcześniej i zabieram do pracy, gdzie trzymam się stałych pór jedzenia posiłków.
  • Ok, czas się umalować. Używam do tego stałego zestawu kosmetyków, o którym pisałam w tekście  My morning routine. Podczas wykonywania make-up’u zawsze obmyślam również w co się ubiorę do pracy, by nie tracić później na to czasu. Przed rozpoczęciem podkreślania swojej urody, włączam Spotify, lub ostatnio radio stacjonarne, które wyciągnęłam z kąta i postanowiłam wrócić do czasów, gdy słuchało się takiego radia 😉
  • Staram się zawsze dopełnić swój outfit ulubioną biżuterią. Bez pierścionka, choćby jednego, staram się nie wychodzić. Bez nich po prostu czuję się łyso na dłoniach 😉 Jeśli chodzi o kolczyki, to ostatnio wolę minimalizm i stawiam na wkręty, które delikatnie połyskują. Zawsze zakładam zegarek i czasem dorzucę jakąś bransoletkę. Bardzo lubię moje dwie nowości od byDziubeka, które dostałam od siostry.
  • Ostatni element mojego porannego rytuału, to skropienie nadgarstków oraz szyi ulubionym zapachem.

 

Uwielbiam swoje poranki, bo pomimo tego, że każdy wygląda podobnie, to zawsze coś się wydarzy ciekawego po drodze 🙂 A Ty, lubisz swoje poranki?

Chcielibyście tekst z szybkimi i prostymi przepisami na moją dietę pudełkową? Dzięki niej oszczędziłam sporo czasu i pieniędzy, no i przede wszystkim nie chodzę już głodna, bo mam gotowe posiłki 🙂

Może Ci się również spodobać

  • Chętnie dowiem się o Twojej diecie pudełkowej. Ostatnio nie mam pomysłu na śniadania.

    • powerofbeauty

      Super, bardzo chętnie przygotuję o niej wpis 🙂

  • Zapomniałaś dodać o jednym swoim punkcie ostatniego morning routine: przedłużanie drzemki ze skutkiem zasypiania do pracy
    ??? wybacz! Musiałam!

    • No niestety, zdarza się nawet najlepszym, ale pracuję nad tym 😀 :* Obudziłam rano? ;P

  • U mnie bez pościelonego łóżka nic nie wychodzi, bo cały czas panuje w pokoju bałagan. Od razu jak je pościele to można działać! ?

    • Mam takie samo wrażenie u siebie, zresztą jak mam bałagan na łóżku to chętniej do niego wracam i leniuchuję 😉

  • tez uwielbiam swoje poranki, choć wyglądają one zupełnie inaczej niż Twoje 🙂 Dzien zaczyna się od kawy, koca i pół godziny z książką która aktualnie czytam. Potem pół godziny na blog, śniadanie, makeup i… o 8.30 jestem już w pracy 🙂 Jak sie zapewnie domyslasz musze wstawać całkiem wczęsnie żeby to wszystko ogarnąć 😉

    • powerofbeauty

      Brzmi wspaniale! Aktualnie mam problem ze wstaniem na 9 do pracy, więc w tym momencie wstawanie przykładowo o godz 5:30 jest dla mnie totalną abstrakcją. Wszystko zależy też pewnie od tego, o której kończysz swój dzień.
      Chciałabym wygospodarować rano chociaż pół godziny na przejrzenia bloga i aktualizację zadań na dany dzień 🙂