Postanowienia noworoczne – czy warto?

Co rok robię listę postanowień noworocznych. Czasem zdarza się tak, że zapominam po miesiącu czy dwóch, jakie punkty się tam znalazły. W tym roku zaczęłam się zastanawiać, czy warto spisywać postanowienia, których nie wypełniam.

POSTANOWIENIA NOWOROCZNE 2016

Postanowienia noworoczne mają nam uświadomić błędy, jakie popełnialiśmy w kończącym się roku lub zachęcić do działania. Spisujemy więc postanowienia, które jak nam się wydaje magicznie sprawią, że nagle po wybiciu północy w sylwestrową noc, naprawią nasze życie. Zazwyczaj piszemy bardzo ogólnie, np. “Znajdę nowe hobby” albo “Nauczę się angielskiego”.

Zawsze, gdy tworzyłam taką listę starałam się, by była ona przyjazna dla oka. Miałam nadzieję, że takie posunięcie przyczyni się do tego, że częściej będę zerkać na moją listę. Jak się domyślacie nawet wydziwianie w Wordzie nie pomagało.

W tym roku postanowiłam nie spisywać postanowień, lecz cele. Co to zmieni? Mam nadzieję, że dużo. Zastanówmy się jak by to wyglądało. Zamiast pisać w postanowieniach: “Będę więcej ćwiczyć”, można napisać: “Zapisać się w styczniu na siłownię/zumbę/fitness* w nazwa siłowni” (*nie potrzebne skreślić ;). Stawiamy sobie cel, który opisujemy uściślając jak najwięcej szczegółów tego działania. Zastanawiamy się co chcemy osiągnąć, kiedy jesteśmy w stanie to zrobić i stawiamy sobie konkretny cel.

Kiedyś miałam spisane postanowienie “Będę czytać więcej książek”. Jak zamienić to na cel? Znajdź książki, które Cię interesują, spisz ich tytuły i określ do kiedy masz wypełnić dany cel. Zastanów się również ile książek miesięcznie będziesz w stanie przeczytać, ja wpisałam dwie książki na miesiąc. Sprawdź również czy będziesz mieć dostęp do tych książek, np. w pobliskiej bibliotece lub czy będziesz w stanie je kupić, a może ktoś z Twoich znajomych przeczytał już daną książkę i mógłby Ci ją pożyczyć. Przykład: Do końca marca przeczytam: “Dziewczynka z zapałkami”, “Chata”, “Coco Chanel – sypiając z wrogiem”, “Dziewczyna z pociągu”, “Diablica z Wall Street”, “Love, Style, Life”.

Stawianie sobie celi jest o wiele bardziej efektywniejsze od przygotowania postanowień. Z takiej listy możemy również wykreślać to, co już udało nam się wypełnić.

Zamierzam bardzo dokładnie opisać swoje cele i mam nadzieję, że dzięki Happy Plannerowi mój rok będzie bardzo owocny.

A w jaki sposób Wy planujecie Nowy Rok? Spisujecie swoje postanowienia / cele?

Może Ci się również spodobać