Rozpieść się na Walentynki z Kontigo <3

Każda okazja do rozpieszczenia siebie odrobinę bardziej, niż na co dzień jest dobra. Przygotowałam dla Was kilka propozycji szminek, które idealnie wpasowują się w tematykę Święta Zakochanych 😉

Co powiecie na głęboką czerwień, piękną fuksję czy soczystą brzoskwinkę? Oto moje propozycje produktów marki Moov, którą możecie nabyć jedynie w sklepach kosmetycznych Kontigo.

BŁYSZCZYK

Zacznijmy od czegoś delikatnego, czyli błyszczyka z serii All that glitters  w odcieniu Sexy. Ciekawym pomysłem było dopisanie różnych haseł pod nazwami produktu. W tym przypadku znajdziemy „Is not for cheaters”.

Błyszczyk ma gęstą konsystencję, ale nie skleja ust. Czerwień delikatnie połyskuje dzięki malutkim drobinkom, które dają świetny efekt na ustach. Całość dopełnia przepiękny, słodki zapach, przez który mam ochotę go od razu zjeść.

DSC_1085.JPG

SZMINKI

Jeśli nie lubisz drobinek na swoich ustach, ale nie chcesz tracić połysku, to proponuję  szminkę Shimmer slap w odcieniu Excitement, która cudownie rozświetli Twoje usta. Hasło tej serii to „Wet your lips with colour!”.

Trochę mocniejszy akcent to seria Vitamin Boost w odcieniu Joy. Dzięki witaminie E skutecznie nawilża Twoje usta przez cały dzień. Hasło tej serii to „Protect your lips from  others ‚heat’ ;)”.

Najmocniejszy akcent to Color Punch w odcieniu Desire. Dzięki niej uzyskasz intensywny kolor, który utrzyma się na Twoich ustach cały dzień. Jakie hasło zostało dopasowane do tej serii? Myślę, że trafili z nim w dziesiątkę! „Last all day no matter who you kiss ;)”.

WALENTYNKI.jpg

KREDKI DO UST

A może skusisz się na matowe usta? W tej roli świetnie sprawdzą się kredki do ust Show Your mattitude w odcieniech Triumph oraz Euphoria. Czym się między sobą różnią? Triumph to soczysta czerwień, a Euphoria to głęboki róż. Świetnie noszą się na ustach i skubane nie chcą zejść nawet po całym dniu na zewnątrz 😉

DSC_1098.JPG


Jaki kolor wybierzesz?

Moi ulubieńcy to matowa kredka do ust w odcieniu Triumph oraz soczysta czerwień z serii Colour Punch w odcieniu Desire.

Może Ci się również spodobać

  • Ja chyba po lewej 🙂

  • W Walentynki niekoniecznie, ale obiecuję się rozpieszczać codziennie;) A tak serio – zakupy robię sporadycznie i raczej kosmetyki naturalne. Kolorowych właściwie wcale. Za to jakiś krem do rąk, mydło w kostce – nie powiem nie, to jest mój sposób na rozpieszczanie siebie!

    • Każdy sposób jest dobry 🙂 Najfajniejsze są małe prezenty od siebie dla siebie 🙂